Zapis chatu z Adamem Padłą
Moderator:
W
Moderator:
Zapraszam do zadawania pytań naszemu ekspertowi od tańca!
Adam Padła do
Moderator:
"Zapraszam do zadawania pytań naszemu ekspertowi
od tańca!"
;-( Wyjechali na wakacje ;-(
Paula:
W
Jest Pan
założycielem szkoły w Poznaniu - skąd taka myśl, by mieć własną szkołę? ![]()
mARTa:
W
Adam Padła do
Paula:
" W
Jest Pan
założycielem szkoły w Poznaniu - skąd taka myśl, by mieć własną szkołę?
"
Nawet podczas studiów więcej czasu spędzałem na parkiecie
niż na wykładach. To była zawsze moja pasja. Aczkolwiek prowadzić szkołę tańca
nie oznacza od razu dużo tańczyć, niestety.
Dzień Dobry! Czy dużo mężczyzn przychodzi na Pana zajęcia?
do Pana szkoły?
mARTa:
A co Pan studiował? Może wykłady były nudne?
Adam Padła do
mARTa:
" W
Oj, bardzo często, choć może nie w kategoriach
religijnych. Tańce brazylijskie bazują na candomble, a to jest głównie
zarezerwowane dla Brazylijczyków.
mARTa:
Co uważa Pan za największe wyzwanie, jeśli chodzi o własną
szkołę tańca? Co jest najtrudniejsze do zrealizowania?
Adam Padła do
" Dzień Dobry! Czy dużo mężczyzn przychodzi na
Pana zajęcia? do Pana szkoły?"
Na kursach w parach jest ich w zasadzie połowa. Coraz
częściej przychodzą też sami, bez partnerek. Czasami jest ich nawet więcej. Na
kursach solowych górują panie.
Adam Padła do
mARTa:
"A co Pan studiował? Może wykłady były
nudne?"
Oj, tak! Dla mnie była to droga przez mękę...dziś nie
studiowałbym tego nawet przez miesiąc, ale wtedy nie miałem na tyle wewnętrznej
siły do zrywania studiów... Jakbym pracował w wyuczonym zawodzie, to tańczyłbym
dziś na sali rozpraw w sądzie... pewnie na stole :-)
Adam Padła do
mARTa:
"Co uważa Pan za największe wyzwanie, jeśli chodzi
o własną szkołę tańca? Co jest najtrudniejsze do zrealizowania?"
Praca z ludźmi, mam tutaj na myśli instruktorów. Ale to
jest cecha każdego biznesu usługowego, gdzie najwięcej pracy wykonują ludzie, a
nie maszyna produkcyjna lub program komputerowy.
kaśka:
W
Jest aż tak
ciężko? ![]()
mARTa:
Myślę, ze roztańczone rozprawy mogłyby być całkiem
ciekawym widowiskiem ![]()
Adam Padła do
kaśka:
" W
Jest aż tak
ciężko?
"
Oj, nie jest tak strasznie :-) Zajęcia buduję tak, że ten
wysiłek czuje się pod koniec. Ale też na tym to polega, by czuć, że się
ruszało. A im częściej się to robi, tym łatwiej to przychodzi. Jak z każdą
rzeczą, której się uczymy jako nowej. Nowy język obcy też potrzebuje trochę
pracy, by „zaskoczył” w naszej głowie. A co do moich zajęć, to mam nadzieję, że
bilans pani koleżanki był generalnie na plus :-) Jej mięśnie też były
zadowolone, mózg się dotlenił :-)
Karolajna:
Czy Afro jest dobre do odchudzania? ![]()
Misha:
Taniec dodaje energii. Czy tańcząc sportowo wciąż ma się
takie wrażenie...? Czy nie ma się do czynienia ze znużeniem?
Adam Padła do
mARTa:
"Myślę, że roztańczone rozprawy mogłyby być
całkiem ciekawym widowiskiem
"
I tańczący adwokat na stole. He, he, dobrze, że nie
dostałem się na aplikację... jednak Wszechświat nade mną czuwa :-)
Paula:
Czy wybierając swoich pracowników, instruktorów do Pana
szkoły - robił Pan taneczne castingi? ![]()
Adam Padła do
Karolajna:
"Czy Afro jest dobre na odchudzanie?
"
Każdy taniec, który jest intensywny, a moje Afro Brasil na
pewno takim jest :-) Oczywiście z dużą dozą uśmiechu i słońca. A tak naprawdę,
to każdy taniec, także w parach: towarzyski, salsa, tango, tańce
północno-amerykańskie, bardzo dobrze działają na organizm, krążenie.
Karolajna:
Czyli także poprawiają nastrój
. Czy po
pierwszych zajęciach już się to czuje? Jak często proponuje Pan na początek
ćwiczyć nieroztańczonym kobietom? ![]()
Adam Padła do
Misha:
"Taniec dodaje energii, czy tańcząc sportowo wciąż
ma się takie wrażenie...? czy nie ma się do czynienia ze znużeniem?"
Tańcząc sportowo, a w moim przypadku był to kiedyś taniec
towarzyski turniejowy, miałem czasami uczucie, że chodziło już tylko o sport,
wyniki. Jednak po przerwie, odpoczynku, aż się rwałem do tego. Dziś nie
stanąłbym w konkursie tanecznym, gdyż wolę wyrażać emocje, kocham scenę, pracę
nad choreografią i oczywiście zabawę tańcem, tzw. "freestyle", a to
na pewno daje dużo energii, szczególnie, przy zabawie z innymi ludźmi.
Angie:
Czy w Afro kroki mają jakieś konkretne nazwy? Taniec jest
bardzo energiczny i wesoło wygląda - może Pan powiedzieć jak nazywają się
niektóre kroki?
Adam Padła do
Paula:
" Czy wybierając swoich pracowników, instruktorów
do Pana szkoły - robił Pan taneczne castingi?
"
Spotykamy się z osobami, które się do nas zgłoszą, na
próbnych zajęciach. Mają coś dla nas zatańczyć i poprowadzić próbne zajęcia.
Jeśli przejdą ten etap, dostają kurs na próbę. Jeśli ktoś zaczyna dopiero,
trzeba się nim opiekować i pomagać w rozwoju. Czasami są tego fajne efekty :-)
Adam Padła do
Karolajna:
"Czyli także poprawiają nastrój
. Czy po
pierwszych zajęciach już się to czuje? Jak często proponuje Pan na początek
ćwiczyć nieroztańczonym kobietom?
"
Jeśli ktoś nie ruszał się za dużo, to proponuję
"rozkręcać się" powoli, ale systematycznie. Najpierw raz w tygodniu,
potem 2-3. Każdy sam poczuje, na ile jego organizm pozwala.
Angie:
Jakie kroki w Pana tańcu są najtrudniejsze?
Adam Padła do
Angie:
" Czy w Afro kroki mają jakieś konkretne nazwy?
Taniec jest bardzo energiczny i wesoło wygląda - może Pan powiedzieć jak nazywają
się niektóre kroki?"
Nie spotkałem się w Afro z nazewnictwem kroków u żadnego z
moich dotychczasowych nauczycieli. Proszę sobie wyobrazić, że tymi ruchami
ludzie wcześniej coś starali wyrazić. Wszelkie odmiany Afro sięgają korzeniami
do Afryki, a tam nikt się nie zastanawiał nad nazwami. Te ruchy mogą
przedstawiać różnych bogów, wydarzenia. W przypadku Afro Brasil są to tzw.
orishas, czyli bogowie, np. wojny, wody
Angie:
No właśnie, mięśnie ciemnoskórych są zupełnie inaczej
zbudowane, ciało ma inne możliwości. Czy zatem biały człowiek jest w stanie
tańczyć jak człowiek czarny?
Minia:
Od jak dawna Pan tańczy? A jak długo uczy Pan tańczyć?
Adam Padła do
Angie:
"Jakie kroki w Pana tańcu są najtrudniejsze?"
Rozumiem, że chodzi o Afro Brasil. Hmm, nie zastanawiałem
się nad tym, gdyż zawsze dopasowuję kroki, choreografię do grupy, a same kroki
mają służyć wyrażaniu myśli, emocji. I tutaj mogę powiedzieć, że osobiście wolę
wyrażać radość. Jeśli chcę wyrazić smutek, ból, to i tak... wyjdzie mi z tego
radość :-) Jakiś czas temu napisałem i przedstawiłem jednoosobowy performance
"Druga strona medalu", który miał mówić o życiu tancerza, artysty po
skończeniu jego pracy na scenie, na kursie. Miało to być polemizujące z
powszechną opinią o lekkości tego zawodu. I tak mi wyszedł z tego radosny
performance z żartobliwymi tekstami. Była kiedyś piosenka Czerwonych G
Angie:
To może jeszcze poza nauczaniem tańca powinien Pan zacząć
grac w teatrze?!
w musicalach!
Myślał Pan o tym?
Adam Padła do
Angie:
"No właśnie, mięśnie ciemnoskórych są zupełnie
inaczej zbudowane, ciało ma inne możliwości. Czy zatem biały człowiek jest w
stanie tańczyć jak człowiek czarny?"
Jeśli chodzi o tańce plemienne, Afro, to biały człowiek ma
trudniej ze względu na brak tego całego tła, które stoi za tymi tańcami - wiary,
wiedzy… Do tego dochodzą pewne różnice w predyspozycjach fizycznych, ale
bardziej w zmysłowości. Jednak osoba ciemnoskóra, która nie wzrastała w
klimacie danej kultury, a np. w Europie, już tak łatwo nie ma.
Adam Padła do
Minia:
"Od jak dawna Pan tańczy? A jak długo uczy Pan
tańczyć?"
Muszę policzyć. Tańczę, hmm, ponad 20 lat. Uczę, hmm,
zacząłem już na studiach, ale w pełnym znaczeniu tego słowa od 6 lat.
clAUDIa:
Czy ten taniec nie jest dla kobiet trudny? Nie mam na myśli
kondycyjnie, ale.., "duchowo"? Trzeba się bardzo otworzyć, by dobrze
tańczyć ten taniec.. Dużo osób ma problem z tym na zajęciach?
pol:
Czy ciężko opanować dancehall? Miał pan styczność z tym
tańcem?
Adam Padła do
Angie:
"To może jeszcze poza nauczaniem tańca powinien
Pan zacząć grac w teatrze?!
w musicalach!
Myślał Pan o tym?"
I trafiłaś w sedno! Gratuluję! To jest moje największe
marzenie. Zresztą już od kilku aktorów oraz pewnej piosenkarki usłyszałem, że
powinienem być aktorem. Uwielbiam to i sam też jestem świadomy moich
predyspozycji. Jednak na razie moje drogi nie doszły do sceny na tyle, na ile
bym chciał. Ale pożyjemy, zobaczymy, jeszcze będę długo żyć :-) Więc wszystko
przede mną. Na razie statystuję i tańczę w "Krawcu" w Teatrze Polskim
w Poznaniu oraz występuję czasami dla wąskiego grona odbiorców. A musical... cóż,
przez musical właśnie byłem parę razy w Nowym Jorku... też trochę przez Mambo
nowojorskie :-)
Adam Padła do
clAUDIa:
" Czy ten taniec nie jest dla kobiet trudny? Nie
mam na myśli kondycyjnie, ale.., "duchowo"? Trzeba się bardzo
otworzyć, by dobrze tańczyć ten taniec… Dużo osób ma problem z tym na
zajęciach?"
Nie sądzę, by miało to być problemem, gdyż pewnego rodzaju
otwieranie odbywa się u mnie w formie zabawy, tańca. I nie chodzi o to, by
każdy po kolei otwierał się przed wszystkimi, tylko dla siebie samego. Te
zajęcia opierają się na tańcu i on jest jego składnikiem w 99%. Chodzi głównie
o ruch, taniec, zabawę, a otwarcie dla każdego z osobna w jego rozumieniu,
przychodzi samo. Moje zajęcia nie opierają się na modłach, tylko na dużej dozie
radości, tańca i zabawy :-) Jestem, więc tańczę!
Adam Padła do pol:
„Czy ciężko opanować dancehall? Czy miał pan styczność
z tym tańcem? "
Szczerze mówiąc, nie za dużo, ale bardzo podziwiam, jak
tylko mogę.
Angie:
to ja trzymam kciuki za dobrą drogę do takiej sceny! ![]()
Adam Padła do
Angie:
"to ja trzymam kciuki za dobrą drogę do takiej
sceny!
"
Każdy kciuk się przyda :-)
Angie:
Pana szkoła to chyba największy prekursor nowości
tanecznych w "okolicy"?
Jakie tańce
można trenować w Pana szkole?
Adam Padła do
Angie:
"Pana szkoła to chyba największy prekursor nowości
tanecznych w "okolicy"?
Jakie tańce
można trenować w Pana szkole?"
Dziękuję, choć wiem, że nie jest możliwe uczyć
wszystkiego, gdyż taniec jest szeroki jak ocean. U nas można trenować:
począwszy od tańców towarzyskich, salsy..., także tańca weselnego, przez jazz,
modern, broadway jazz, reggaeton, solo latin, taniec uwodzicielski, afro
brasil, salsę ladies po zumbę, którą wprowadzimy jesienią (wymieniałem z
pamięci, bez ściągi :-) )
DużyMiś:
Niewielu tu mężczyzn, tym mi trudniej... jestem dość
duży.., ale bardzo chciałbym nauczyć się tańczyć... czy to nie wstyd dla
wielkiego faceta skakać na sali z lustrami? chodziłbym na siłownie, ale taniec
wydaje mi się dużo ciekawszy! Czy są jakieś kursy tylko dla mężczyzn?
weronika253:
jest Pan tancerzem, ale wiadomo, każdy na początku jak
zaczyna ma ciężko. Jeśli chodzi o mnie brakuje mi pewności siebie, a słyszałam,
że taniec pozwala zapomnieć o kompleksach
jest pan
mężczyzną![]()
Adam Padła do
DużyMiś:
"Niewielu tu mężczyzn, tym mi trudniej... jestem
dość duży…, ale bardzo chciałbym nauczyć się tańczyć... czy to nie wstyd dla
wielkiego faceta skakać na sali z lustrami? chodziłbym na siłownie, ale taniec
wydaje mi się dużo ciekawszy! Czy są jakieś kursy tylko dla mężczyzn? "
Z zajęciami tylko dla mężczyzn spotkałem się tylko na
warsztatach, gdzie osobno uczono technik panów, np. na kongresie salsy, gdzie
uczono panów techniki obrotów.
Moderator:
DużyMisiu: nie wyświetliła się do końca wiadomość do
Ciebie. Piszemy więc ciąg dalszy ![]()
clAUDIa:
DużyMisiu! Ja mam dużego faceta!
nie zawsze
tylko małe jest piękne!
Myślę, że
najważniejsze jest zostać sobą i robić to, co się chce i kocha! - więc nie
zastanawiaj się chwili, tylko zapisuj na jakiś kurs, jeśli ma Ci to sprawić
radość
nawet jeśli będą na nim same kobiety! to może
być czasem plus
Pozdrawiam!
Adam Padła do
Moderator:
"DużyMisiu: nie wyświetliła się do końca wiadomość
do Ciebie. Piszemy więc ciąg dalszy
"
Z tego względu, że jednak mężczyźni są mniejszością na
zajęciach tanecznych, oferta tylko dla nich jest prawdopodobnie niszowa. Jednak
z mojej strony mam do Ciebie wielką prośbę, odłóż na bok Twój rozmiar, sądzę,
że wiele pań ucieszy się, gdy będą mogły być prowadzone przez takiego
mężczyznę. Polecam na początek tańce w parach: taniec towarzyski, salsę. W
swojej karierze widziałem już różnych ludzi w tańcu. W tańcu nie trzeba
wyglądać, tylko czuć. To jest dla każdego. W Stanach widziałem ludzi, którzy
bez przesady, ale byli chyba z 2 razy więksi ode mnie, na pewno wagowo...i
mieli superzabawę i kontakt towarzyski z innymi ludźmi przez to. Pamiętam, jak
na zajęciach z west coast swingu wszedł facet, ok. 2m i przynajmniej 120-
Adam Padła do
weronika253:
„jest Pan tancerzem,
ale wiadomo, każdy na początku jak zaczyna ma ciężko. Jeśli chodzi o mnie
brakuje mi pewności siebie, a słyszałam, że taniec pozwala zapomnieć o
kompleksach
jest pan
mężczyzną
”
Mi też jest czasami ciężko, jak każdemu. Ale wracając do
pytania, to najważniejsze jest, by przełamać się i pójść ten pierwszy raz. A co
ważniejsze i może jeszcze trudniejsze... pójść ten drugi raz. I nie mam na
myśli tylko nauki tańca, ale i towarzyszące temu imprezy, np. salsowe lub
practisy z tańca towarzyskiego, bądź bale taneczne. Akurat rozumiem dobrze, o
czym piszesz, ale wiem, że tylko stawianie czoła naszym strachom i lękom
pomaga. Jeśli się czegoś boisz, to właśnie zacznij to robić. Na początku jest
ciężko, strach paraliżuje, chce się uciec, zostawić to. Po co to wszystko? - zadasz
sobie pytanie nie raz. Znajdziesz tysiąc wymówek. Jednak, jeśli wbrew sobie
przezwyciężysz to uczucie ściskające w brzuchu, to po jakimś czasie wygrasz. I
nagle okaże się, że masz sporo nowych znajomych, ktoś Cię zaprasza na zabawę. A
może się okaże, że bardzo lekko tańczysz i partnerzy będą stać w kolejce?
DużyMiś:
wielkie dzięki za podbudowujące słowa
będę się
starał nie zadeptać partnerki
a właśnie! czy
trzeba sobie poszukać wcześniej partnerki?, czy jakaś się znajdzie wolna na
zajęciach? ![]()
Adam Padła do
clAUDIa:
"DużyMisiu! Ja mam dużego faceta!
nie zawsze
tylko małe jest piękne!
Myślę, że
najważniejsze jest zostać sobą i robić to co się chce i kocha! - więc nie
zastanawiaj się chwili, tylko zapisuj na jakiś kurs, jeśli ma Ci to sprawić
radość
. nawet jeśli
będą na nim same kobiety! to może być czasem plus
Pozdrawiam!"
Całkowicie się zgadzam!!! I dziękuję za wypowiedź ze
strony kobiety.
Adam Padła do
DużyMiś:
"wielkie dzięki za podbudowujące słowa
będę się
starał nie zadeptać partnerki
a właśnie! czy
trzeba sobie poszukać wcześniej partnerki?, czy jakaś się znajdzie wolna na
zajęciach?
"
Deptanie się jest częścią zabawy we dwoje :-) Im dłużej
się ćwiczy, tym rzadziej się zdarza, ale zdarza, mi też. A co do partnerek, to
warto się spytać w danej szkole parę dni przed rozpoczęciem, czy są panie,
które się zapisały same na kurs. Często są. Panowie też przychodzą sami, więc
od razu wyszukaj sobie wolną partnerkę, inaczej zrobi to ktoś inny. Jeśli
instruktorzy praktykują zamiany między parami dla nauki jakiejś figury, a
często się to robi, to będziesz mieć okazję do tańca z wieloma partnerkami... to
jest fajne, naprawdę: "dzień dobry, cześć, miło mi, Adam - Renata,
kropka:
w
proszę
powiedzieć, czy jest różnica w szkołach tańca w Polsce i USA? z czego wynika ta
wielka chęć wyjazdu w dalekie regiony w celu nauki tańca?
DużyMiś:
chyba mnie namówiliście ![]()
Adam Padła do
kropka:
" w
proszę
powiedzieć, czy jest różnica w szkołach tańca w Polsce i USA? z czego wynika ta
wielka chęć wyjazdu w dalekie regiony w celu nauki tańca? "
Przede wszystkim poziom tańca, mnogość tańców, o których u
nas chyba większość nie słyszała. Wyjeżdżają głównie osoby zajmujące się tańcem
zawodowo lub dla których taniec jest wielką pasją. Poziom technik jazzowych
jest bardzo wysoki. Tam tancerz jest uznanym zawodem, który wymaga wielu
przygotowań, a ciało jest ważnym narzędziem pracy.
kropka:
Czy u nas dopiero z programem „Taniec z gwiazdami” zaczęto
doceniać taniec? Czy wcześniej zainteresowanie szkołami tańca było podobne?
Adam Padła do
DużyMiś:
"chyba mnie namówiliście
"
Hura! Pamiętaj tylko, byś na początku, niezależnie od
wyników, kontynuował. Na początku bywa czasami trudno, mózg uczy się nowych
ruchów i potrzebuje czasu, by to przepracować. Poza tym partner, poza nauką
swoich kroków, w tańcu w parach musi jeszcze prowadzić. Jeśli masz prawo jazdy,
to przypomnij sobie pierwszą lekcję: kierunkowskaz, biegi, wycieraczki, pedały,
a jeszcze trzeba na drogę patrzeć. Więc przypominam: wytrwałość.. i będą efekty oraz zadowolenie.
kropka:
czy miał Pan kiedyś okazję być w Rio podczas karnawału?
czy show jakie robią tamtejsze szkoły samby na żywo robi jeszcze większe
wrażenie niż w TV?
Moderator:
Kochani, jeszcze tylko chwila, zachęcam do zadawania pytań
![]()
Adam Padła do
kropka:
"Czy u nas dopiero z programem Taniec z gwiazdami
zaczęto doceniać taniec? Czy wcześniej zainteresowanie szkołami tańca było
podobne?"
Dużo mniejsze. „Taniec z gwiazdami” pomógł odkryć taniec
towarzyski na nowo. Jednak YCD pokazało więcej z życia tancerza, treningów,
wysiłku. Dopiero dzięki YCD widz, normalny Kowalski, dowiedział się, że Jazz to
też technika taneczna... i wcale nie tańczy się do trąbek, tylko np.
choreografie, jak w teledyskach :-) Choć muszę przyznać, że chyba jeszcze
generacji trzeba, by tancerz był uważany za zawód. Mogę się oczywiście mylić,
to moja prywatna opinia.
kropka:
no proszę, a myślałam, że to „Taniec z gwiazdami”
zapoczątkował ten szał taneczny w Polsce:-)
Adam Padła do
kropka:
"czy miał Pan kiedyś okazję być w Rio podczas
karnawału? czy show jakie robią tamtejsze szkoły samby na żywo robi jeszcze
większe wrażenie niż w TV? "
Byłem w Rio, ale nie w karnawale. Chcę jeszcze dotrzeć do
Brazylii w czasie karnawału, ale bardziej do północnej części: Salvador da
Bahia (kolebka Afro Brasil, Capoeiry) lub do Recife. Tam fiesta trwa na
ulicach, przemarsze, ponad tydzień. W Rio jest głównie komercja: Sambodrom,
gdzie trzeba wykupić drogie bilety, jak na F1, choć show jest pewnie
nieziemskie. TV nigdy nie przekaże tego, co na żywo, nigdy.
Adam Padła do kropka:
"no proszę, a myślałam, że to Taniec z gwiazdami
zapoczątkował ten szał taneczny w Polsce:-) "
Owszem, jeśli chodzi o taniec towarzyski. YCD pokazał
szeroką gamę technik nowoczesnych. Ten szał już znormalniał.
Adam Padła do
Moderator:
"Kochani, jeszcze tylko chwila, zachęcam do
zadawania pytań
"
Ale szybko poszło :-)
Paula:
to może napisze Pan na koniec najważniejszy argument za
nauką tańca dla najgorszych leniuchów?
co taniec nam
da? co takiego co ciężko znaleźć gdzie indziej? co dał Panu? ![]()
Moderator:
Moi Drodzy, niestety czas juz kończyć. Dziękujemy za
dyskusję. Panie Adamie - dziękujemy za przemiłą rozmowę ![]()
Adam Padła do
Paula:
"to może napisze Pan na koniec najważniejszy
argument za nauka tańca dla najgorszych leniuchów?
co taniec nam
da? co takiego co ciężko znaleźć gdzie indziej? co dał Panu?
"
Z natury jestem wzrokowcem, słuch mam w podświadomości, a
ruch... w nieświadomości, co oznacza, że najchętniej leżałbym na kanapie.
Potrzebuję wysoki próg bodźca, by się ruszyć... jednak, jak się ruszę, to
trudno mi przestać. Ciężko mnie wyciągnąć na parkiet, ale jak już komuś się
uda, to... I właśnie to poczucie szczęścia, które dostaję dzięki tańcowi:
podczas tańca pracują moje wszystkie partie mięśniowe, więc moje ciało dostaje
ruch, którego potrzebuje, moja dusza w tym czasie śpiewa, a ja jestem bliżej
Wszechświata :-) A tak poza tym, to taniec jako genialna metoda wielu chorobom
krążenia, podobno też ma duży wkład w zapobieganiu Alzheimerowi. Proszę sobie
wyobrazić osoby w wieku 60-70 lat, które funkcjonują standardowo: tu boli, tam
boli, nadwaga
Moderator:
Już wkrótce będziecie mogli jeszcze raz zapoznać sie z
całą dyskusją, a za kilka dni kolejny chat! Do następnego razu!
Adam Padła do
Moderator:
"Moi Drodzy, niestety czas juz kończyć. Dziękujemy
za dyskusję. Panie Adamie - dziękujemy za przemiłą rozmowę
"
Dziękuję bardzo za przemiły chat! Pozdrawiam wszystkich
chatowników :-)
Adam Padła do
Moderator:
"Już wkrótce będziecie mogli jeszcze raz zapoznać
się z całą dyskusją, a za kilka dni kolejny chat! Do następnego razu!"
To teraz chyba pożyczymy sobie dobrej nocy!
