dove logo bottom
You need to upgrade your Flash Player.

Zapis chatu z Adamem Padłą

11 sierpnia gościem chatu Dove był instruktor tańca Adam Padła. Zapraszamy do zapoznania się z pełnym zapisem rozmowy!

Moderator:
Witam serdecznie! Zaczynamy chat z Adamem Padłą!

Moderator:
Zapraszam do zadawania pytań naszemu ekspertowi od tańca!

Adam Padła do Moderator:
"Zapraszam do zadawania pytań naszemu ekspertowi od tańca!"
;-( Wyjechali na wakacje ;-(

Paula:
Witam :)Jest Pan założycielem szkoły w Poznaniu - skąd taka myśl, by mieć własną szkołę? :)

mARTa:
Witam serdecznie, interesuje mnie Afro Brasil. Czytałam, że taniec ten ma korzenie związane silnie z religią. Czy traktuje Pan taniec jako swoiste doświadczenie duchowe?

Adam Padła do Paula:
" Witam :)Jest Pan założycielem szkoły w Poznaniu - skąd taka myśl, by mieć własną szkołę? :)"
Nawet podczas studiów więcej czasu spędzałem na parkiecie niż na wykładach. To była zawsze moja pasja. Aczkolwiek prowadzić szkołę tańca nie oznacza od razu dużo tańczyć, niestety.

Karolina:
Dzień Dobry! Czy dużo mężczyzn przychodzi na Pana zajęcia? do Pana szkoły?

mARTa:
A co Pan studiował? Może wykłady były nudne?

Adam Padła do mARTa:
" Witam serdecznie, interesuje mnie Afro Brasil. Czytałam, że taniec ten ma korzenie związane silnie z religią. Czy traktuje Pan taniec jako swoiste doświadczenie duchowe?"
Oj, bardzo często, choć może nie w kategoriach religijnych. Tańce brazylijskie bazują na candomble, a to jest głównie zarezerwowane dla Brazylijczyków.

mARTa:
Co uważa Pan za największe wyzwanie, jeśli chodzi o własną szkołę tańca? Co jest najtrudniejsze do zrealizowania?

Adam Padła do Karolina:
" Dzień Dobry! Czy dużo mężczyzn przychodzi na Pana zajęcia? do Pana szkoły?"
Na kursach w parach jest ich w zasadzie połowa. Coraz częściej przychodzą też sami, bez partnerek. Czasami jest ich nawet więcej. Na kursach solowych górują panie.

Adam Padła do mARTa:
"A co Pan studiował? Może wykłady były nudne?"
Oj, tak! Dla mnie była to droga przez mękę...dziś nie studiowałbym tego nawet przez miesiąc, ale wtedy nie miałem na tyle wewnętrznej siły do zrywania studiów... Jakbym pracował w wyuczonym zawodzie, to tańczyłbym dziś na sali rozpraw w sądzie... pewnie na stole :-)

Adam Padła do mARTa:
"Co uważa Pan za największe wyzwanie, jeśli chodzi o własną szkołę tańca? Co jest najtrudniejsze do zrealizowania?"
Praca z ludźmi, mam tutaj na myśli instruktorów. Ale to jest cecha każdego biznesu usługowego, gdzie najwięcej pracy wykonują ludzie, a nie maszyna produkcyjna lub program komputerowy.

kaśka:
Witam, słyszałam od koleżanki, która znała jedną z laureatek warsztatów Dove, że zajęcia z Panem są fantastyczne, ale dają w kość ;)Jest aż tak ciężko? :)

mARTa:
Myślę, ze roztańczone rozprawy mogłyby być całkiem ciekawym widowiskiem :)

Adam Padła do kaśka:
" Witam, słyszałam od koleżanki, która znała jedną z laureatek warsztatów Dove, że zajęcia z Panem są fantastyczne, ale dają w kość ;)Jest aż tak ciężko? :)"
Oj, nie jest tak strasznie :-) Zajęcia buduję tak, że ten wysiłek czuje się pod koniec. Ale też na tym to polega, by czuć, że się ruszało. A im częściej się to robi, tym łatwiej to przychodzi. Jak z każdą rzeczą, której się uczymy jako nowej. Nowy język obcy też potrzebuje trochę pracy, by „zaskoczył” w naszej głowie. A co do moich zajęć, to mam nadzieję, że bilans pani koleżanki był generalnie na plus :-) Jej mięśnie też były zadowolone, mózg się dotlenił :-)

Karolajna:
Czy Afro jest dobre do odchudzania? :)

Misha:
Taniec dodaje energii. Czy tańcząc sportowo wciąż ma się takie wrażenie...? Czy nie ma się do czynienia ze znużeniem?

Adam Padła do mARTa:
"Myślę, że roztańczone rozprawy mogłyby być całkiem ciekawym widowiskiem :)"
I tańczący adwokat na stole. He, he, dobrze, że nie dostałem się na aplikację... jednak Wszechświat nade mną czuwa :-)

Paula:
Czy wybierając swoich pracowników, instruktorów do Pana szkoły - robił Pan taneczne castingi? :)

Adam Padła do Karolajna:
"Czy Afro jest dobre na odchudzanie? :)"
Każdy taniec, który jest intensywny, a moje Afro Brasil na pewno takim jest :-) Oczywiście z dużą dozą uśmiechu i słońca. A tak naprawdę, to każdy taniec, także w parach: towarzyski, salsa, tango, tańce północno-amerykańskie, bardzo dobrze działają na organizm, krążenie.

Karolajna:
Czyli także poprawiają nastrój :). Czy po pierwszych zajęciach już się to czuje? Jak często proponuje Pan na początek ćwiczyć nieroztańczonym kobietom? :)

Adam Padła do Misha:
"Taniec dodaje energii, czy tańcząc sportowo wciąż ma się takie wrażenie...? czy nie ma się do czynienia ze znużeniem?"
Tańcząc sportowo, a w moim przypadku był to kiedyś taniec towarzyski turniejowy, miałem czasami uczucie, że chodziło już tylko o sport, wyniki. Jednak po przerwie, odpoczynku, aż się rwałem do tego. Dziś nie stanąłbym w konkursie tanecznym, gdyż wolę wyrażać emocje, kocham scenę, pracę nad choreografią i oczywiście zabawę tańcem, tzw. "freestyle", a to na pewno daje dużo energii, szczególnie, przy zabawie z innymi ludźmi.

Angie:
Czy w Afro kroki mają jakieś konkretne nazwy? Taniec jest bardzo energiczny i wesoło wygląda - może Pan powiedzieć jak nazywają się niektóre kroki?

Adam Padła do Paula:
" Czy wybierając swoich pracowników, instruktorów do Pana szkoły - robił Pan taneczne castingi? :)"
Spotykamy się z osobami, które się do nas zgłoszą, na próbnych zajęciach. Mają coś dla nas zatańczyć i poprowadzić próbne zajęcia. Jeśli przejdą ten etap, dostają kurs na próbę. Jeśli ktoś zaczyna dopiero, trzeba się nim opiekować i pomagać w rozwoju. Czasami są tego fajne efekty :-)

Adam Padła do Karolajna:
"Czyli także poprawiają nastrój :). Czy po pierwszych zajęciach już się to czuje? Jak często proponuje Pan na początek ćwiczyć nieroztańczonym kobietom? :)"
Jeśli ktoś nie ruszał się za dużo, to proponuję "rozkręcać się" powoli, ale systematycznie. Najpierw raz w tygodniu, potem 2-3. Każdy sam poczuje, na ile jego organizm pozwala.

Angie:
Jakie kroki w Pana tańcu są najtrudniejsze?

Adam Padła do Angie:
" Czy w Afro kroki mają jakieś konkretne nazwy? Taniec jest bardzo energiczny i wesoło wygląda - może Pan powiedzieć jak nazywają się niektóre kroki?"
Nie spotkałem się w Afro z nazewnictwem kroków u żadnego z moich dotychczasowych nauczycieli. Proszę sobie wyobrazić, że tymi ruchami ludzie wcześniej coś starali wyrazić. Wszelkie odmiany Afro sięgają korzeniami do Afryki, a tam nikt się nie zastanawiał nad nazwami. Te ruchy mogą przedstawiać różnych bogów, wydarzenia. W przypadku Afro Brasil są to tzw. orishas, czyli bogowie, np. wojny, wody itd. Choć Afro Brasil jest bardzo wymieszane, jak cała Brazylia, i używa się także kroków z Samba Reggae, czyli bardziej zabawowych lub z Samby, co daje dość bogatą mieszankę, bardziej przystępną dla białego człowieka.

Angie:
No właśnie, mięśnie ciemnoskórych są zupełnie inaczej zbudowane, ciało ma inne możliwości. Czy zatem biały człowiek jest w stanie tańczyć jak człowiek czarny?

Minia:
Od jak dawna Pan tańczy? A jak długo uczy Pan tańczyć?

Adam Padła do Angie:
"Jakie kroki w Pana tańcu są najtrudniejsze?"
Rozumiem, że chodzi o Afro Brasil. Hmm, nie zastanawiałem się nad tym, gdyż zawsze dopasowuję kroki, choreografię do grupy, a same kroki mają służyć wyrażaniu myśli, emocji. I tutaj mogę powiedzieć, że osobiście wolę wyrażać radość. Jeśli chcę wyrazić smutek, ból, to i tak... wyjdzie mi z tego radość :-) Jakiś czas temu napisałem i przedstawiłem jednoosobowy performance "Druga strona medalu", który miał mówić o życiu tancerza, artysty po skończeniu jego pracy na scenie, na kursie. Miało to być polemizujące z powszechną opinią o lekkości tego zawodu. I tak mi wyszedł z tego radosny performance z żartobliwymi tekstami. Była kiedyś piosenka Czerwonych Gitar: „...jestem malarzem nieszczęśliwym... bo choćbym nie wiem, co malował, to zawsze mi wychodzi słoń..." :-)

Angie:
To może jeszcze poza nauczaniem tańca powinien Pan zacząć grac w teatrze?! :)w musicalach! Myślał Pan o tym?

Adam Padła do Angie:
"No właśnie, mięśnie ciemnoskórych są zupełnie inaczej zbudowane, ciało ma inne możliwości. Czy zatem biały człowiek jest w stanie tańczyć jak człowiek czarny?"
Jeśli chodzi o tańce plemienne, Afro, to biały człowiek ma trudniej ze względu na brak tego całego tła, które stoi za tymi tańcami - wiary, wiedzy… Do tego dochodzą pewne różnice w predyspozycjach fizycznych, ale bardziej w zmysłowości. Jednak osoba ciemnoskóra, która nie wzrastała w klimacie danej kultury, a np. w Europie, już tak łatwo nie ma.

Adam Padła do Minia:
"Od jak dawna Pan tańczy? A jak długo uczy Pan tańczyć?"
Muszę policzyć. Tańczę, hmm, ponad 20 lat. Uczę, hmm, zacząłem już na studiach, ale w pełnym znaczeniu tego słowa od 6 lat.

clAUDIa:
Czy ten taniec nie jest dla kobiet trudny? Nie mam na myśli kondycyjnie, ale.., "duchowo"? Trzeba się bardzo otworzyć, by dobrze tańczyć ten taniec.. Dużo osób ma problem z tym na zajęciach?

pol:
Czy ciężko opanować dancehall? Miał pan styczność z tym tańcem?

Adam Padła do Angie:
"To może jeszcze poza nauczaniem tańca powinien Pan zacząć grac w teatrze?! :)w musicalach! Myślał Pan o tym?"
I trafiłaś w sedno! Gratuluję! To jest moje największe marzenie. Zresztą już od kilku aktorów oraz pewnej piosenkarki usłyszałem, że powinienem być aktorem. Uwielbiam to i sam też jestem świadomy moich predyspozycji. Jednak na razie moje drogi nie doszły do sceny na tyle, na ile bym chciał. Ale pożyjemy, zobaczymy, jeszcze będę długo żyć :-) Więc wszystko przede mną. Na razie statystuję i tańczę w "Krawcu" w Teatrze Polskim w Poznaniu oraz występuję czasami dla wąskiego grona odbiorców. A musical... cóż, przez musical właśnie byłem parę razy w Nowym Jorku... też trochę przez Mambo nowojorskie :-)

Adam Padła do clAUDIa:
" Czy ten taniec nie jest dla kobiet trudny? Nie mam na myśli kondycyjnie, ale.., "duchowo"? Trzeba się bardzo otworzyć, by dobrze tańczyć ten taniec… Dużo osób ma problem z tym na zajęciach?"
Nie sądzę, by miało to być problemem, gdyż pewnego rodzaju otwieranie odbywa się u mnie w formie zabawy, tańca. I nie chodzi o to, by każdy po kolei otwierał się przed wszystkimi, tylko dla siebie samego. Te zajęcia opierają się na tańcu i on jest jego składnikiem w 99%. Chodzi głównie o ruch, taniec, zabawę, a otwarcie dla każdego z osobna w jego rozumieniu, przychodzi samo. Moje zajęcia nie opierają się na modłach, tylko na dużej dozie radości, tańca i zabawy :-) Jestem, więc tańczę!

Adam Padła do pol:
„Czy ciężko opanować dancehall? Czy miał pan styczność z tym tańcem? "
Szczerze mówiąc, nie za dużo, ale bardzo podziwiam, jak tylko mogę.

Angie:
to ja trzymam kciuki za dobrą drogę do takiej sceny! :)

Adam Padła do Angie:
"to ja trzymam kciuki za dobrą drogę do takiej sceny! :)"
Każdy kciuk się przyda :-)

Angie:
Pana szkoła to chyba największy prekursor nowości tanecznych w "okolicy"? :)Jakie tańce można trenować w Pana szkole?

Adam Padła do Angie:
"Pana szkoła to chyba największy prekursor nowości tanecznych w "okolicy"? :)Jakie tańce można trenować w Pana szkole?"
Dziękuję, choć wiem, że nie jest możliwe uczyć wszystkiego, gdyż taniec jest szeroki jak ocean. U nas można trenować: począwszy od tańców towarzyskich, salsy..., także tańca weselnego, przez jazz, modern, broadway jazz, reggaeton, solo latin, taniec uwodzicielski, afro brasil, salsę ladies po zumbę, którą wprowadzimy jesienią (wymieniałem z pamięci, bez ściągi :-) )

DużyMiś:
Niewielu tu mężczyzn, tym mi trudniej... jestem dość duży.., ale bardzo chciałbym nauczyć się tańczyć... czy to nie wstyd dla wielkiego faceta skakać na sali z lustrami? chodziłbym na siłownie, ale taniec wydaje mi się dużo ciekawszy! Czy są jakieś kursy tylko dla mężczyzn?

weronika253:
jest Pan tancerzem, ale wiadomo, każdy na początku jak zaczyna ma ciężko. Jeśli chodzi o mnie brakuje mi pewności siebie, a słyszałam, że taniec pozwala zapomnieć o kompleksach itd.;p czy mógłby Pan polecić mi jak mam pozbyć się tego? :)jest pan mężczyzną:)

Adam Padła do DużyMiś:
"Niewielu tu mężczyzn, tym mi trudniej... jestem dość duży…, ale bardzo chciałbym nauczyć się tańczyć... czy to nie wstyd dla wielkiego faceta skakać na sali z lustrami? chodziłbym na siłownie, ale taniec wydaje mi się dużo ciekawszy! Czy są jakieś kursy tylko dla mężczyzn? "
Z zajęciami tylko dla mężczyzn spotkałem się tylko na warsztatach, gdzie osobno uczono technik panów, np. na kongresie salsy, gdzie uczono panów techniki obrotów.

Moderator:
DużyMisiu: nie wyświetliła się do końca wiadomość do Ciebie. Piszemy więc ciąg dalszy :)

clAUDIa:
DużyMisiu! Ja mam dużego faceta! :)nie zawsze tylko małe jest piękne! :)Myślę, że najważniejsze jest zostać sobą i robić to, co się chce i kocha! - więc nie zastanawiaj się chwili, tylko zapisuj na jakiś kurs, jeśli ma Ci to sprawić radość :) nawet jeśli będą na nim same kobiety! to może być czasem plus ;)Pozdrawiam!

Adam Padła do Moderator:
"DużyMisiu: nie wyświetliła się do końca wiadomość do Ciebie. Piszemy więc ciąg dalszy :)"
Z tego względu, że jednak mężczyźni są mniejszością na zajęciach tanecznych, oferta tylko dla nich jest prawdopodobnie niszowa. Jednak z mojej strony mam do Ciebie wielką prośbę, odłóż na bok Twój rozmiar, sądzę, że wiele pań ucieszy się, gdy będą mogły być prowadzone przez takiego mężczyznę. Polecam na początek tańce w parach: taniec towarzyski, salsę. W swojej karierze widziałem już różnych ludzi w tańcu. W tańcu nie trzeba wyglądać, tylko czuć. To jest dla każdego. W Stanach widziałem ludzi, którzy bez przesady, ale byli chyba z 2 razy więksi ode mnie, na pewno wagowo...i mieli superzabawę i kontakt towarzyski z innymi ludźmi przez to. Pamiętam, jak na zajęciach z west coast swingu wszedł facet, ok. 2m i przynajmniej 120-130 kg, a jak się lekko ruszał, jaki czar miał. Więc mogę tylko radzić: do dzieła! Wyposaż się tylko proszę w wytrwałość. Ale to jest potrzebne chyba we wszystkim w życiu.

Adam Padła do weronika253:
jest Pan tancerzem, ale wiadomo, każdy na początku jak zaczyna ma ciężko. Jeśli chodzi o mnie brakuje mi pewności siebie, a słyszałam, że taniec pozwala zapomnieć o kompleksach itd.;p czy mógłby Pan polecić mi jak mam pozbyć się tego? :)jest pan mężczyzną:)
Mi też jest czasami ciężko, jak każdemu. Ale wracając do pytania, to najważniejsze jest, by przełamać się i pójść ten pierwszy raz. A co ważniejsze i może jeszcze trudniejsze... pójść ten drugi raz. I nie mam na myśli tylko nauki tańca, ale i towarzyszące temu imprezy, np. salsowe lub practisy z tańca towarzyskiego, bądź bale taneczne. Akurat rozumiem dobrze, o czym piszesz, ale wiem, że tylko stawianie czoła naszym strachom i lękom pomaga. Jeśli się czegoś boisz, to właśnie zacznij to robić. Na początku jest ciężko, strach paraliżuje, chce się uciec, zostawić to. Po co to wszystko? - zadasz sobie pytanie nie raz. Znajdziesz tysiąc wymówek. Jednak, jeśli wbrew sobie przezwyciężysz to uczucie ściskające w brzuchu, to po jakimś czasie wygrasz. I nagle okaże się, że masz sporo nowych znajomych, ktoś Cię zaprasza na zabawę. A może się okaże, że bardzo lekko tańczysz i partnerzy będą stać w kolejce?

DużyMiś:
wielkie dzięki za podbudowujące słowa:) będę się starał nie zadeptać partnerki ;)a właśnie! czy trzeba sobie poszukać wcześniej partnerki?, czy jakaś się znajdzie wolna na zajęciach? ;)

Adam Padła do clAUDIa:
"DużyMisiu! Ja mam dużego faceta! :)nie zawsze tylko małe jest piękne! :)Myślę, że najważniejsze jest zostać sobą i robić to co się chce i kocha! - więc nie zastanawiaj się chwili, tylko zapisuj na jakiś kurs, jeśli ma Ci to sprawić radość :). nawet jeśli będą na nim same kobiety! to może być czasem plus ;)Pozdrawiam!"
Całkowicie się zgadzam!!! I dziękuję za wypowiedź ze strony kobiety.

Adam Padła do DużyMiś:
"wielkie dzięki za podbudowujące słowa:) będę się starał nie zadeptać partnerki ;)a właśnie! czy trzeba sobie poszukać wcześniej partnerki?, czy jakaś się znajdzie wolna na zajęciach? ;)"
Deptanie się jest częścią zabawy we dwoje :-) Im dłużej się ćwiczy, tym rzadziej się zdarza, ale zdarza, mi też. A co do partnerek, to warto się spytać w danej szkole parę dni przed rozpoczęciem, czy są panie, które się zapisały same na kurs. Często są. Panowie też przychodzą sami, więc od razu wyszukaj sobie wolną partnerkę, inaczej zrobi to ktoś inny. Jeśli instruktorzy praktykują zamiany między parami dla nauki jakiejś figury, a często się to robi, to będziesz mieć okazję do tańca z wieloma partnerkami... to jest fajne, naprawdę: "dzień dobry, cześć, miło mi, Adam - Renata, itp., do zobaczenia następnym razem". Po prostu taniec w parze :-)

kropka:
witam:) proszę powiedzieć, czy jest różnica w szkołach tańca w Polsce i USA? z czego wynika ta wielka chęć wyjazdu w dalekie regiony w celu nauki tańca?

DużyMiś:
chyba mnie namówiliście :)

Adam Padła do kropka:
" witam:) proszę powiedzieć, czy jest różnica w szkołach tańca w Polsce i USA? z czego wynika ta wielka chęć wyjazdu w dalekie regiony w celu nauki tańca? "
Przede wszystkim poziom tańca, mnogość tańców, o których u nas chyba większość nie słyszała. Wyjeżdżają głównie osoby zajmujące się tańcem zawodowo lub dla których taniec jest wielką pasją. Poziom technik jazzowych jest bardzo wysoki. Tam tancerz jest uznanym zawodem, który wymaga wielu przygotowań, a ciało jest ważnym narzędziem pracy.

kropka:
Czy u nas dopiero z programem „Taniec z gwiazdami” zaczęto doceniać taniec? Czy wcześniej zainteresowanie szkołami tańca było podobne?

Adam Padła do DużyMiś:
"chyba mnie namówiliście :)"
Hura! Pamiętaj tylko, byś na początku, niezależnie od wyników, kontynuował. Na początku bywa czasami trudno, mózg uczy się nowych ruchów i potrzebuje czasu, by to przepracować. Poza tym partner, poza nauką swoich kroków, w tańcu w parach musi jeszcze prowadzić. Jeśli masz prawo jazdy, to przypomnij sobie pierwszą lekcję: kierunkowskaz, biegi, wycieraczki, pedały, a jeszcze trzeba na drogę patrzeć. Więc przypominam: wytrwałość.. i będą efekty oraz zadowolenie.

kropka:
czy miał Pan kiedyś okazję być w Rio podczas karnawału? czy show jakie robią tamtejsze szkoły samby na żywo robi jeszcze większe wrażenie niż w TV?

Moderator:
Kochani, jeszcze tylko chwila, zachęcam do zadawania pytań :)

Adam Padła do kropka:
"Czy u nas dopiero z programem Taniec z gwiazdami zaczęto doceniać taniec? Czy wcześniej zainteresowanie szkołami tańca było podobne?"
Dużo mniejsze. „Taniec z gwiazdami” pomógł odkryć taniec towarzyski na nowo. Jednak YCD pokazało więcej z życia tancerza, treningów, wysiłku. Dopiero dzięki YCD widz, normalny Kowalski, dowiedział się, że Jazz to też technika taneczna... i wcale nie tańczy się do trąbek, tylko np. choreografie, jak w teledyskach :-) Choć muszę przyznać, że chyba jeszcze generacji trzeba, by tancerz był uważany za zawód. Mogę się oczywiście mylić, to moja prywatna opinia.

kropka:
no proszę, a myślałam, że to „Taniec z gwiazdami” zapoczątkował ten szał taneczny w Polsce:-)

Adam Padła do kropka:
"czy miał Pan kiedyś okazję być w Rio podczas karnawału? czy show jakie robią tamtejsze szkoły samby na żywo robi jeszcze większe wrażenie niż w TV? "
Byłem w Rio, ale nie w karnawale. Chcę jeszcze dotrzeć do Brazylii w czasie karnawału, ale bardziej do północnej części: Salvador da Bahia (kolebka Afro Brasil, Capoeiry) lub do Recife. Tam fiesta trwa na ulicach, przemarsze, ponad tydzień. W Rio jest głównie komercja: Sambodrom, gdzie trzeba wykupić drogie bilety, jak na F1, choć show jest pewnie nieziemskie. TV nigdy nie przekaże tego, co na żywo, nigdy.

Adam Padła do kropka:
"no proszę, a myślałam, że to Taniec z gwiazdami zapoczątkował ten szał taneczny w Polsce:-) "
Owszem, jeśli chodzi o taniec towarzyski. YCD pokazał szeroką gamę technik nowoczesnych. Ten szał już znormalniał.

Adam Padła do Moderator:
"Kochani, jeszcze tylko chwila, zachęcam do zadawania pytań :)"
Ale szybko poszło :-)

Paula:
to może napisze Pan na koniec najważniejszy argument za nauką tańca dla najgorszych leniuchów? :)co taniec nam da? co takiego co ciężko znaleźć gdzie indziej? co dał Panu? :)

Moderator:
Moi Drodzy, niestety czas juz kończyć. Dziękujemy za dyskusję. Panie Adamie - dziękujemy za przemiłą rozmowę :)

Adam Padła do Paula:
"to może napisze Pan na koniec najważniejszy argument za nauka tańca dla najgorszych leniuchów? :)co taniec nam da? co takiego co ciężko znaleźć gdzie indziej? co dał Panu? :)"
Z natury jestem wzrokowcem, słuch mam w podświadomości, a ruch... w nieświadomości, co oznacza, że najchętniej leżałbym na kanapie. Potrzebuję wysoki próg bodźca, by się ruszyć... jednak, jak się ruszę, to trudno mi przestać. Ciężko mnie wyciągnąć na parkiet, ale jak już komuś się uda, to... I właśnie to poczucie szczęścia, które dostaję dzięki tańcowi: podczas tańca pracują moje wszystkie partie mięśniowe, więc moje ciało dostaje ruch, którego potrzebuje, moja dusza w tym czasie śpiewa, a ja jestem bliżej Wszechświata :-) A tak poza tym, to taniec jako genialna metoda wielu chorobom krążenia, podobno też ma duży wkład w zapobieganiu Alzheimerowi. Proszę sobie wyobrazić osoby w wieku 60-70 lat, które funkcjonują standardowo: tu boli, tam boli, nadwaga itp. oraz osoby, które tańczą przynajmniej 2 razy w tygodniu, mają kontakt towarzyski z "rówieśnikami" lub młodszymi, uśmiech, zabawę... Szczerze mówiąc, właśnie takim...hmm, 90-latkiem chciałbym kiedyś być... Ale jeszcze muszę sporo potańczyć do tego czasu :-)

Moderator:
Już wkrótce będziecie mogli jeszcze raz zapoznać sie z całą dyskusją, a za kilka dni kolejny chat! Do następnego razu!

Adam Padła do Moderator:
"Moi Drodzy, niestety czas juz kończyć. Dziękujemy za dyskusję. Panie Adamie - dziękujemy za przemiłą rozmowę :)"
Dziękuję bardzo za przemiły chat! Pozdrawiam wszystkich chatowników :-)

Adam Padła do Moderator:
"Już wkrótce będziecie mogli jeszcze raz zapoznać się z całą dyskusją, a za kilka dni kolejny chat! Do następnego razu!"
To teraz chyba pożyczymy sobie dobrej nocy!